wtorek, 14 lipca 2015

Jak zrobić obraz ze zdjęcia za pomocą darmowych programów (Gimp, Picasa)

Przeglądając stroje na obrazach z XVIII czy XIX wieku zawsze dochodzę w pewnym momencie do wniosku, że w sumie fajnie by było mieć taką "historyczną" podobiznę swojej osoby. Nie jest to jednak tania zachcianka- ale chcieć to móc, stąd też alternatywna metoda, która nie wymaga nakładów finansowych- za to czasowych wymaga, ale coś za coś ;)

Tak się prezentuje gotowy obraz. Z ramką. Na bogato :D

Co będzie potrzebne:

Baza: zdjęcie z sesji baletowej z poprzedniego posta i do tła zdjęcie, które zrobiłam w zeszłym roku w Karkonoszach

W zależności od tego jaki chce się osiągnąć efekt już na samym początku warto zmodyfikować tło. Najłatwiej to zrobić w programie Picasa- jest bardzo intuicyjny i łatwy w obsłudze. Kombinując i łącząc efekty można zrobić ciekawe tło właściwie z niczego. Ja wykadrowałam zdjęcie (żegnajcie góry!) i jedynie dodałam efektu "lata 60". Potem wyeksportowałam tło i portret, żeby miały podobną wielkość.




Następny etap dzieje się już w Gimpie (dobra rada na początek- zapisujcie często plik, nad którym pracujecie, bo temu programowi zdarza się wysypać). Tam otwieramy tło i następnie portret jako warstwę (plik -> otwórz jako warstwę). Kiedy mamy zaznaczoną warstwę z portretem trzeba utworzyć kanał alfa, czyli przezroczystości- można to zrobić klikając na warstwę prawym przyciskiem myszy, jedną z opcji na dole będzie "dodaj kanał alfa", bądź przez pasek menu na górze (warstwa -> przezroczystość -> dodaj kanał alfa).


Kiedy już to zrobimy, wybieramy narzędzie gumki i jedną z okrągłych miękkich końcówek- takim narzędziem trzeba wyczyścić wszystko dookoła osoby ze zdjęcia (trzeba pamiętać, żeby była włączona jako widoczna warstwa tła i portretu, wtedy przy czyszczeniu "wyłaniać" będzie się nasze tło).


Gdy już uporamy się z tłem czas na trochę zabawy ze światłem i cieniem. Przy użyciu narzędzia pędzla zmieniając krycie zwiększałam kontrast pomiędzy kolorami- moje oryginalne zdjęcie było trochę za "płaskie"- tona białego pudru nie była w tym przypadku łaskawa, dlatego musiałam sztucznie "stworzyć" cienie. W koszuli, włosach i koronce zrobiłam to samo, ale używając narzędzia rozjaśniania/przyciemniania (taka czarna lupa, ostatnie narzędzie w przyborniku).



Zombieeeeeee

Jako, że zombie tak jakoś średnio się prezentuje trzeba to wszystko rozsmarować- do tego użyłam końcówki "Vegetation 01" zmieniając krycie, wielkość i dodając światła i cienia gdzie jest potrzebny- chodzi o stworzenie czegoś na kształt śladów pędzla (chociaż chyba w moim przypadku wyszło mini-pędzelka, ale wiadomo o co chodzi). Na tym etapie trzeba mazać, malować, dodawać światło i cień tak długo, aż mniej-więcej uzyska się pożądany efekt.


Kiedy osiągniemy już coś co nas w miarę zadowala, tworzymy dodatkową białą warstwę i eksportujemy dwa osobne pliki- pierwszy to będzie widoczna warstwa białego tła i portretu, a druga to same tło właściwe (w moim przypadku chmury). Te pliki edytujemy w Picasie dodając efektu HDR- trzeba dodać go dużo (powinno się wydawać, że jest aż za dużo), ponieważ tekstury, które potem dodamy zmniejsza jego widoczność. Oczywiście obydwa pliki wrzucamy z powrotem do GIMPa. Tu może przydać się narzędzie różdżki, dzięki któremu pozbędziemy się niepotrzebnych pikseli z białego tła w portrecie, przy czym możliwe, że będą potrzebne poprawki gumką konturów postaci.
I moja ulubiona część całego procesu- chmurki! Tą samą metodą, którą zrobiłam portret smużę chmury- nie trzeba tu być starannym. Warto też pomazać trochę niebo, ponieważ przez dodany wcześniej HDR prawdopodobnie będą tam piksele.

Po lewej przed HDRem, mazaniem chmurek i koronek, po prawej efekt po.

Pozostaje tylko otworzyć jako warstwy tekstury płótna i pęknięć (nie trzeba ich dodawać, ale moim zdaniem dają ładny efekt). Wcześniej przerobiłam tekstury pęknięć w Picasie odwracając kolory i dodając sepii, aby uzyskać białe, a nie czarne pęknięcia. Oczywiście wyeksportowałam w rozmiarze obrazu. Dodane warstwy muszą znajdować się na górze listy warstw. Nad warstwami znajduje się pasek krycia, którym należy wyregulować jak bardzo mają być widoczne tekstury.
Dodatkowo używając narzędzia rozjaśniania/przyciemniania używając końcówki "Smoke" na niskim kryciu robiłam plamki na tle dla dodatkowego postarzenia obrazu.



I gotowe! Dla chcących przyozdobić obraz ramką czeka najtrudniejsze zadanie- wybrać, która ramka podoba się najbardziej :D A tak na poważnie- wyeksportowany obraz trzeba zmniejszyć do rozmiarów wybranej ramki. Ramkę jako pierwszą otworzyć w GIMPie, następnie jako warstwę obraz (trzeba tą warstwę przesunąć pod warstwę z ramką) i wymazać to co jest niepotrzebne. Ewentualnie jeżeli potrzebne jest przesunięcie obrazu tworzymy dodatkową białą warstwę, łączymy ją z warstwą portretu (prawy przycisk myszy na warstwie portretu-> połącz w dół), zaznaczamy cały obszar, klikamy ppm -> zaznaczenie -> oderwij i możemy dostosować umiejscowienie obrazu.
Takie porównanie pierwszego i ostatniego etapu tworzenia :)


Dla chętnych polecam dodać odrobinę cienia lub światła na krawędzie obrazu przy ramce, żeby wyglądało bardziej realistycznie. A jak komuś bardzo nie pasuje kolor ramki, to można go zmienić np. wybierając narzędzie pędzla w trybie kolor o odpowiednim kryciu.




Jeżeli macie jakieś pytania albo coś niejasno napisałam to piszcie w komentarzu, postaram się wytłumaczyć. A jak stworzycie jakiś obraz to koniecznie się pochwalcie swoim dziełem! :)

2 komentarze:

  1. Otrzymałaś świetny efekt końcowy, ale też bazę miałaś rewelacyjną.

    OdpowiedzUsuń