niedziela, 27 listopada 2016

Balowo i bajkowo w dziewiętnastce | 19th century ballgowns & fairytales

Przyznam szczerze nieco zaniedbałam bloga. Gwoli rekompensaty dzisiaj wpis o trzech sesjach z genialną fotograf Moniką Kozień (polecam odwiedzić jej stronę i Facebooka!).
Na pierwszy ogień nowa suknia balowa na lata 40-ste XIX-go wieku. Niewątpliwie najtrudniejszy projekt jaki miałam okazję szyć. Trochę w stylu trochę taka panna Ingram z Jane Eyre.

It's been awhile since the last time I've posted anything. So, to compensate - this time I'm showing you three photoshoots of me by photographer Monika Kozień (check out her website and Facebook page!).
First one is my new 1840s ball gown. I must admit, this was the most challenging dress to make so far. The entire look reminds me of miss Ingram from Jane Eyre.




***

Nowej sesji doczekała się też wspominana już kiedyś na tym blogu suknia balowa inspirowana obrazami Franza Winterhaltera z lat 60-tych XIX-go wieku. Tym razem nie w wersji na Sisi, bo bez gwiazdek, a z loczkami i wiankiem z żywych kwiatów autorstwa florystki Ładne Kwiatki.

The next photoshoot presents my not-so-new-anymore 1860s ball gown in style of Franz Wintelharter's paintings. I'm wearing here a beautiful flower crown made with fresh flowers by Ładne Kwiatki.







***

Najświeższa sesja powstała dość spontanicznie Strój tym razem nie był mój (oprócz różowej koszuli ale jej nie uszyłam, a kupiłam)- aksamitną pelerynę uszyła Alicja, a cała stylizacja i makijaż jest zasługą Moniki- tej samej, która jest autorką zdjęć (to się nazywa multitalent!). Jako ciekawostkę dodam, że to pierwsza sesja na której mam swoją codzienną fryzurę- na ogół noszę doczepki lub peruki, bo jednak bob na lata 20ste XX-go wieku średnio pasuje do dziewiętnastki ;)

The most recent photoshoot was super spontaneous. This time non of the clothing was mine (well, the pink shirt is, but it is a bought one :P ). The velvet coat is by Alicja and the entire stylization and makeup is by Monika (who also- as I mentioned earlier in this entry- is author of all photos- this I call a multi-talent!). Fun fact- this is the only photoshoot on this blog in which I have my everyday hairstyle without any hair extensions or a wig.








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz